O nas

Ona – Melania – wyjeżdża, jeszcze nie tak często jakby chciała, ale odbywa podróże. „Powoli chodzę i rozglądam się, mam ręce w kieszeniach, a kieszenie jak ocean”, z tego gdzieś, daleko i poza domem przywozi doświadczenia, emocje i dystans do rzeczywistości, myśli, czasem przedmioty. To tym będzie.

On – Paweł – patrzy przez szkiełko i ma dobre oko. Może coś napisze, bo dobrze to robi, ale rzadko, prędzej uwieczni. Poza schematem i jakimkolwiek algorytmem, dogada się z każdym rikszarzem i ze mną.

Lampo- -przyjaciel, niestrudzony piechur i nieustraszony pogromca wilków, szarpnięty instynktem zagrzebuje kości na środku dywanu, chodzi spać o 22.00, fan motoryzacji, miewa wrogów.