Zwłaszcza te w Bieszczadach…

Bedzie krótko, bo nie mieszczą się w słowach

te góry.

W moich się nie mieszczą, ale innym się udało, to będę dziś cudzymi słowami.

Adam Ziemianin napisał kiedyś wiersz, potem zaśpiewał go zespół, który wszyscy prawie znają. I choć nie przepadam za ich Stachurą, to ta jedna, nie Stachury nie wychodzi mi z głowy od lat, a po ostatniej wizycie, towarzyszy mi całe dnie…

Sierpień 2020, fot. NoszkaPon

Czy można zastać te góry bez cżłowieka?

Caryńska, sierpień 2020, fot. Paweł Kubisztal

Można.

Sierpień 2020, fot. Paweł Kubisztal

Są zachwycające, mają w sobie antonim – są morzem gór.

Sierpień 2020, fot. Paweł Kubisztal

Mają pustynnie rozgwieżdżone niebo z korpusem Drogi Mlecznej

Świszczące trawy, przemykające lisy i niezmierzoną przestrzeń wolności.

Opowieści mają, słyszałam jednego wieczoru w drodze na Tarnicę, od jednego takiego ulotnego, jednoskrzydłego…

Sierpień 2020, fot. Paweł Kubisztal

Anioły są wiecznie ulotne
Zwłaszcza te w Bieszczadach
Nas też czasami nosi
Po ich anielskich śladach

One nam przyzwalają
I skrzydłem wskazują drogę
I wtedy w nas się zapala
Wieczny bieszczadzki ogień

wieczny bieszczadzki ogień, fot. Paweł Kubisztal

Chyba jednego takiego ulotnego złapałam niechcący do plecaka. Trzepocze się biedak każdego wieczoru,

tęskni?

Ja, tęsknię …

Sierpień 2020, fot. Paweł Kubisztal

cdn…

ps. oglądanie w przy tych dźwiękach jednak…:

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.