Dzisiaj w Betlejem! – Palestyna

Betlejem, Palestyna. Przecięta murem, poćwiartowana zasiekami, okradana budową osiedli osadniczych, rozdarta Hamasem i Fatahem, zasłonięta przed światem polityką mocarnego i żarłocznego izraelskiego sąsiada. Daleko tu do pokoju, miłości, tolerancji, braterstwa, współczucia, miłosierdzia. Gołąb pokoju nosi tu kuloodporną kamizelkę podarowaną przez Bankseygo. 8-metrowe mury zakończone zasiekami, budowane są nieustannie przez Izrael i oddzielają Palestynę od reszty […]

Dzisiaj w Betlejem! – Palestyna Czytaj więcej "

Oczy świętej Łucji – sycylijskie Syrakuzy

Taki kadr rozpocznie tę opowieść. Gigantyczny grecki bóg sięga swą gigantyczną dłonią po cnotę niewzruszenie tkwiącej w srebrnej sukni dziewicy. Pomiędzy nimi niefrasobliwie wsunęło sie Hello Kitty, ale to nic nie znaczący szczegół podkreślający koloryt tej sceny. Akcja dzieje się na Piazza Duomo na wyspie Ortygia w sycylijskich Syrakuzach. Za chwilę znaczenie tej sceny stanie

Oczy świętej Łucji – sycylijskie Syrakuzy Czytaj więcej "

Sanda Nicola via per mare… – włoskie Bari

Kto był grzeczny? Komu oczy rozbłysły w grudniowy poranek, kogo odwiedził święty Mikołaj? Bo jak odwiedził, to wiecie, długo jechał, leciał, płynął. Bo nie w żadnej Laponii, ani w innej lodowej krainie mieszka, tylko w słonecznej, południowowłoskiej Apulii. I nie jest krasnalem z koncernu z czerwonym pasem i czapką z pomponem, tylko biskupem, może nawet

Sanda Nicola via per mare… – włoskie Bari Czytaj więcej "

Stosy płoną dzień i noc – Waranasi, Indie

W listopadzie myślę o pamięci. Jakoś tak się przyjęło, że listopadowa zaduma tuż po barwach października, a przed wdziękiem świąt Bożego Narodzenia, zatrzymuje nas na chwilę w miejscu i nakłania do wniknięcia w czeluści przeszłości. Bywamy na cmentarzach, zapalamy świeczki bliskim i nieznanym, wspominamy. Postanowiłam, że w listopadzie będzie o tych nietypowych miejscach pamięci, związanych

Stosy płoną dzień i noc – Waranasi, Indie Czytaj więcej "

Pies, który jeździ koleją – toskańskie Piombino i krakowski Lampo

Dziś, 7 listopada Lampo, nasz ukochany, dzielny podróżnik, nieustraszony pogromca wilków, najsłodszy ze słodkich, obchodzi swoje 11-ste Przyjmodziny. Tak, takie są, u nas są. Przyjęliśmy Lampo, a raczej on zaszczycił nas swoją akceptacją podczas wizyty w schronisku przy Rybnej 11 lat temu. I tak najsłodszy i najmilejszy ze wszystkich Braci Mniejszych jest z nami na

Pies, który jeździ koleją – toskańskie Piombino i krakowski Lampo Czytaj więcej "

Najpiękniejszy grób świata – indyjski Taj Mahal

Nie pamiętam takiego 1-go listopada. Wiadomo, że nie pamiętam, bo takiego jeszcze nie było. 1 listopada bez możliwości odwiedzenia miejsc pamięci – cmentarzy. Miejsca zadumy, tęsknoty i wspomnień są odgrodzone od nas podwójnym murem. Tajemnicy śmierci i dodatkowo antywirusowym murem zakazu odwiedzin. Nie ma tysięcy świateł migoczących, jak przebłyski pamięci. Pomnikowe płaczki opłakują w samotności,

Najpiękniejszy grób świata – indyjski Taj Mahal Czytaj więcej "

Miasto moje, a w nim… – Zamość

Tak słucham Niemena, i wspominam tę wizytę… Mieliśmy 16 dni, 10 miejsc, w których będziemy nocować, a dotrzeć chcieliśmy aż do granicy polsko-rosyjsko-litewskiej. Co na początek? Przemyśl? Jarosław? A może Zamość? Tak, niech początek będzie wizjonerski, z rozmachem, piękny, harmonijny, funkcjonalny, idealny. Taki właśnie jak Zamość. Takim go sobie wymyślił magnat Jan Zamojski i takim

Miasto moje, a w nim… – Zamość Czytaj więcej "

Szlachetny blask złota Sahary – Sardynia cz. II, Pula i Nora

Pada. Przyszła jesień, zimno trochę jakby… Uciekać. Do ciepła, do słońca, w świat. Stęskiła się NoszkaPon za światem. To co, znów na Sardynię? Przed nami skromny, surowy formą, bardzo stary kościółek św. Effisio. Effisio to patron Sardynii. No co, nie wszystkich świętych znamy. Są tacy egzotyczni też. I ten egzotycznie brzmiący święty Effisio jest w

Szlachetny blask złota Sahary – Sardynia cz. II, Pula i Nora Czytaj więcej "

Gdy mgła opadnie, widać Tunezję – Erice

„…a szóstego dnia Bóg zakończył swe dzieło i rad, iż udało mu się to Ono tak pięknie, wziął je w ręce i pocałował. To miejsce właśnie, co ustami dotknął to Sycylia” – Renzino Barbera A gdy nadchodzą letnio-jesienne mgły, to przed oczami mam miasto Dedala, ruszajmy… Od początku sycylijskiej podróży wiedzieliśmy, że na pewno chcemy

Gdy mgła opadnie, widać Tunezję – Erice Czytaj więcej "