Babia Góra z morza

Wielu ją kocha, wielu jest od niej uzależnionych. Wyrasta spośród innych charakterystycznym kształtem z zadziorną czuprynką Diablaka. Przyzwyczajona byłam do spojrzenia na nią od zielonych łąk, wzgórza gór. Tymczasem można na nią spojrzeć również od strony morza, ha! Tak, tak Nie jestem od niej uzależniona, ale lubię, bo ma piętro tatrzańskie, bo kamieni ma w […]

Babia Góra z morza Dowiedz się więcej »

Kierunek – jak najdalej na Wschód, cz. 2 -Bug już cały nasz ;-)

A w Drohiczynie było chłodno, za to chmury szalały na rozdętym od błękitu niebie. Podniebna flota nie pozwalała oderwać od siebie oczu. Konkurował z nią tylko szeroki, dostojny łukowaty Bug, opasający drohiczyńską Zamkową Górę. Senny Drohiczyn, niegdyś bardzo ważny, miasto królewskie Korony Królestwa Polskiego, historyczna stolica Podlasia. W XVII wieku były tu trzy kościoły, cerkwie

Kierunek – jak najdalej na Wschód, cz. 2 -Bug już cały nasz ;-) Dowiedz się więcej »

Kierunek – jak najdalej na Wschód cz. 1 Nadbużanka

Trasa przemierzała 4 polskie rzeki, trzy puszcze, dwa rozlewiska, trzy parki narodowe, jeden spływ i jedną ważną kulturowo drogę – Nadbużankę. W tym mieszczą się bajkowe krajobrazy, bezdenna cisza, przestrzenie po horyzont, tysiące bocianów, spektakularne zachody słońca, zachwyty nad „wysokonogim”, lasem, nad wciąż żywą wielokulturowością. Śpiewanie białym głosem, życzliwość, dzikość natury, bezdroża, brak asfaltu, bagna,

Kierunek – jak najdalej na Wschód cz. 1 Nadbużanka Dowiedz się więcej »

W doliny nie wrócisz taki sam – Grossglockner

Dookoła głosy – o górach, o górach, kiedy będzie o górach? Dobra, to będzie o górach. O wysokich. Tym razem o Taurach Wysokich w Alpach Centralnych. Zaczniemy od jednej z pereł w Koronie Europy. Nie zaczniemy od najwyższej, ale od najtrudniejszej wśród tych przez nas pokonanych i od końca, od tej najświeższej 😉 Droga będzie

W doliny nie wrócisz taki sam – Grossglockner Dowiedz się więcej »

Włoska Katalonia i sznury korali – Alghero

Wakacje, wakacje gdzie by tu, gdzie by tu… a może wyspa? Na Karaiby nie można, to skoczmy na Karaiby Europy! Sardynia, druga co do wielkości wyspa na Morzu Śródziemnym – po Korsyce, może być? Mijałyśmy się, a raczej spotykałyśmy się kilka razy. Po raz pierwszy, baaardzo dawno temu, przypadkiem. Jej portret wisiał z boku szafy

Włoska Katalonia i sznury korali – Alghero Dowiedz się więcej »

Cud w 100 metrowej oprawie-Orvieto

Budowli nie widać z dołu, nawet z wagonika funicolare, która wiezie przybyszów na umbryjską górę, na której  rozsiadło się miasteczko, nie widać. A jedzie się tam właśnie dla niej. I gdy już ją zobaczysz, to długo Cię ten widok nie opuści. Nie pamiętam budowli z równą mocą rozdzierającej przestrzeń wokół siebie, niż właśnie katedra w

Cud w 100 metrowej oprawie-Orvieto Dowiedz się więcej »

Królowa, Bond, a może ślub u maharadży? – Udaipur, Indie

Można już organizować wesela! Nawet do 150 osób podobno. Dla jednych bardzo dobra wiadomość, dla innych – słabo,  bo co to jest 150 osób, gdy robi się to coś, powiedzmy jeden raz na całe życie 😉 Oczywiście przekomarzam się, choć nie do końca, bo tak sobie myślę o takim indyjskim weselu. 150 osób, to jest

Królowa, Bond, a może ślub u maharadży? – Udaipur, Indie Dowiedz się więcej »

Bądź sobą lub zostań piratem – Sztokholm

Co rozpala dziecięcą wyobraźnię poza policjantem, strażakiem i śmieciarką? Czym chcą być mali chłopcy, oprócz super, spider i innego mana i kim, czasem, chcą też być bardziej rozczochrane dziewczynki? Znalazłam kiedyś w jednej z bram krakowskich w małej galeryjce taki napis, na deseczce, który bardzo chciałam zakupić, a który odpowiada na powyższe pytanie: „Zawsze bądź

Bądź sobą lub zostań piratem – Sztokholm Dowiedz się więcej »

Maradona i Chrystus na jednym ołtarzu – Neapol

Dla Mamy, Cioci Marty, Magdy i Moniki W Neapolu spotkało się majową porą pięć matek. W tym jedna jakby zastępcza, ale to i tak pięć. Z tej samej krwi, a z bagażem życiowych doświadczeń pełnym, choć każdy z nich w innym zestawie kolorów. U stóp Wezuwiusza odbyło się to spotkanie po latach. Piękne, wzruszające, radosne,

Maradona i Chrystus na jednym ołtarzu – Neapol Dowiedz się więcej »

Tunel Miłości? – ukraiński Klewań

Idę plantami, pusto, przede mną tunel zieloności, no nijak inaczej nie mogę nazwać tego pięknego, corocznego widoku krakowskich Plant, począwszy od maja, aż do jesieni. No, istny tunel zieleni. Od pewnego jednak czasu, tę plantową zieloność, w której nurzam się, kojarzę z pewnym szałowym  miejscem, w pewnym, sąsiednim kraju. Tunel Miłości – czy to nie

Tunel Miłości? – ukraiński Klewań Dowiedz się więcej »